Kultura

warning: Creating default object from empty value in /home/jarek/www/falenica.pl/drupal-6.38/modules/taxonomy/taxonomy.pages.inc on line 33.

Rezerwuj już dziś!

Ania się nie odzywa(:-(). „Zespół” falenica.pl musi sobie radzić sam:-)

#
Dziś, jak zaklęcie bogaci tego świata ( ich działalność jest przyczyną tego wielkiego kryzysu, który na razie większość z nas odczuwa jeszcze przez szybę) powtarzają „gospodarka głupcze!”. Ale są też tacy, którzy nawołują do odbudowy więzi społecznych i otwarcia się na kulturę. Jeden z ostatnich ( zwykle mroźnych) miesięcy zimy dzięki klubom kultury w Falenicy i Aleksandrowie powinien nam w tym dopomóc.

O hipokryzji

„Mądrość nie bierze się z wiedzy, ale z refleksji”. Przyjmując tę dewizę za dobrą monetę i korzystając z uprzejmości „zespołu f.pl” pozwalam sobie dziś na coś, co wykracza bezpośrednio poza ramy portalu, który ma opisywać rzeczywistość w skali mikro.
Mam nadzieję, że to rozważanie o hipokryzji nie będzie tak do końca bez sensu.
##
Dlaczego akurat hipokryzja?
#

Słowo na niedzielę. Jonasz, Paweł, Andrzej, Szymon, Jakub i …ja?

„…Pójście za Nauczycielem to duża zmiana i ryzyko, a jednak zaproszenie musiało być na tyle mocne i przekonujące, że odpowiedź była oczywista. Wezwał ich do łowienia, a przecież na tym właśnie się znali. To ważne, by zobaczyć, że Bóg, powołując nas, pozwala rozszyfrować swoje życie, zrozumieć je na głębszym poziomie. Powołanie w tej perspektywie jest odczytaniem tęsknoty wpisanej w ludzkie serce, dopiero pójście za nią czyni szczęśliwym. Na pewno jednak nie jest łatwe, o czym przekonać się można, śledząc historię Jonasza.”
#
Tomasz Zamorski OP

Słowo na niedzielę, – co łatwiej powiedzieć?

I rzeczywiście łatwiej jest powiedzieć – odpuszczają ci się twoje grzechy niż weź swoje łoże i chodź. Często mówimy o chorobie duszy, bądź ciała. Błędem byłoby interpretować ten fragment Ewangelii, że choroba ciała wynika z choroby duszy, że cierpienie fizyczne jest wypadkową naszych grzechów.
Ale jedno jest pewne - cierpienie nie uszlachetnia, te trzy słowa zapamiętał Jarosław Gowin z ostatniego spotkania z ks. J. Tischnerem.
Odpowiedzi na pytanie, „dlaczego?” - szukał Job i Kohelet, i prof. E. Wnuk- Lipiński.

Zdarzyło się 27-go grudnia…

Oglądając się wstecz warto spojrzeć na dwa wydarzenia związane z dniem 27-go grudnia.
Na jedno z nich patrzymy w skali makro, jaką jest historia Polski, na drugie spoglądamy przez pryzmat małej podwarszawskiej miejscowości, jaką w tamtym okresie był Wawer.
Obydwa wydarzenia zostały okupione krwią – jedną było naszym zwycięstwem, drugie zwiastunem największego ucisku, jakiego mieli zaznać mieszkańcy Warszawy i obywatele polscy…
***

Na 10 dni przed…

Najważniejszy dzień dla narodu?
- Dzień Niepodległości
Najważniejszy dzień dla chrześcijanina?
- Niedziela Wielkanocna
Najważniejszy dzień dla Nowaka i Kowalskiego?
- Dzień wigilii świąt Bożego Narodzenia.
I o tym na 10 dni przed Wigilią będzie ta „rozprawa”.
#
Wigilia to z jednej strony najcieplejszy dzień w roku, z drugiej najsmutniejszy dla ludzi samotnych - tych z wyboru i tych, za których zdecydował los.

Słowo na niedzielę

A Jan mu było na imię...
#
"...Dla następnych pokoleń stał się symbolem ładu moralnego, bezkompromisowości w rozróżnianiu dobra i zła, wierności zasadom, których nie można nie bronić. Nic dziwnego, że stał się potem w Kościele bardzo popularnym patronem. Ktoś obliczył, że spośród wszystkich ludzi wyniesionych na ołtarze, najwięcej (bo blisko trzystu) nosiło imię Jan (w różnych wariantach językowych), przy czym dla większości z nich patronem był właśnie św. Jan Chrzciciel. Także najwięcej papieży, bo aż dwudziestu trzech, przyjęło to imię..."

Rekolekcje nie do końca adwentowe… /cz.2/

Już za „chwilę” rozpoczną się rekolekcje parafialne w Falenicy. Rekolekcje adwentowe maja inny wydźwięk niż wiekopostne, nie są też dniami wolnymi w szkołach. Już od lat poza rekolekcjami głoszonymi w parafiach, organizowane są rekolekcje „profilowane” – dla pracowników nauki, dla studentów, dla poszukujących, dla inżynierów i techników. Zapewne większość z nas wybierze jednak te pierwsze ze względu na chociażby odległości od centrum.

Rekolekcje …nie do końca adwentowe

Jestem, jestem…Nie zapomniałem o „Słowie na niedzielę”, ale pomyślałem sobie, że może czas na trochę dłuższe rozważania, po co? Bo jak podaje TP każda akcja, która zmusza nas do pewnego zastanowienia się nad naszą duchowością ma sens, tak jak to hasło, które być może już oglądają nasi rodacy na londyńskich „piętrusach” – „Boga prawdopodobnie nie ma. Nie martw się i ciesz się życiem”. Z tego też powodu akcje wsparli kilku funtowymi datkami najwyżsi hierarchowie kościoła anglikańskiego i rzymsko-katolickiego. Ale wróćmy na nasze podwórko…

Słowo na niedzielę

Aż ciarki przechodzą, gdy człowiek sobie uświadomi, że sądzony będzie z inicjatywy, z wykorzystania talentów otrzymanych od Boga, z sił, czasu, zdolności, które winny być w sposób twórczy wykorzystane dla budowy Królestwa Bożego na ziemi. Iluż z nas może usłyszeć straszne słowa: „Sługo zły i leniwy!”, oraz rozkaz skierowany do aniołów: „Tego sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności, tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”.
Za co, Panie?
Za brak inicjatywy!
Ks. Edward Staniek
Cały tekst: http://mateusz.pl/czytania/20081116.htm

Syndicate content