Wielka Sobota…to już Wielkanoc…

Wbrew pozorom to nie Rezurekcja w niedzielę , ale wieczorna sobotnia liturgia jest liturgią wszystkich liturgii w roku. Ta tegoroczna, podobnie jak poprzednia, nie będzie mogła być przeżywana tak tłumnie, a to oznacza, ze dzięki C-19 mamy kolejną sposobność, aby „świąt” poszukać nie w umytych oknach, uginającym się stole i spotkaniu z liczną rodziną, ale poszukać ich w… sobie. Na wczorajszej liturgii Wielkiego Piątku było nas, u łódzkich dominikanów , ponad 14 000 „odbiorników”, co może dać liczbę ponad 30 tys. uczestników. Ale to dziś bedzie się działo ...

Nic tylko…bla, bla, bla… dosyć tego mam!

Nic tylko bla, bla, bla Bla, bla, bla, Bla, bla, bla, Blaaaa – od najmłodszych lat
Bla, bla, bla Bla, bla, bla, Bla, bla, bla, Blaaaa – tak po całych dniach
Bla, bla, bla Bla, bla, bla, Bla, bla, bla, Blaaaa – tylko serca brak

Światełko w tunelu…

Gdy zaczął powstawać ten post byliśmy zamknięci lokalnie, teraz jesteśmy zamknięci krajowo i wielu z nas jest przekonanych, że data ponownego otwarcia nie jest przypadkowa. Jednak są i tacy, którzy twierdzą, że zniesienia obostrzeń na 11 rocznicę katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem nie będzie. Inaczej też, po roku pandemii, wygląda kwestia zaufania do władz. - Rok temu większość gotowa była wierzyć, że „leci z nami pilot”, dziś jest zniechęcenie, zmęczenie i frustracja…

...8 marca...jeszcze będzie przepięknie!

Trójpak...

one

two

three

A potem przyjdzie burza…

Mamy Wielki Post, właśnie mija rok jak się zaczął. Pora zatem na kolejne spotkanie z dominikaninem A. Szustakiem, który głosił rekolekcje dla akademików w Lublinie. Pierwszy dzień odpuściłem ze względu na jakość dźwięku, kolejnych trzech już nie. Polecam jak zwykle:). Kolejne linki poszukajcie już sami…

Blizny_dzień 2

No comment…

Ślepnąc od świateł …rozrywki

Wczorajszy dzień był tradycyjnie Dniem zakochanych ( i wariatów). Jednak jak wszystko w przeciągu ostatniego roku i Walentynki musiały poddać się wirusowemu klimatowi - przy zamkniętych restauracjach, ograniczonym dostępie do sztuki i filmu, pozostawały instalacje na powietrzu (nie koniecznie świeżym). Ludzie tłumnie (nawet bardzo) ruszyli do Ogrodu Światła w Wilanowie. Kasy sprzedawały bilety on-line. Nikt się nie zastanawiał, że teraz wszyscy jeżdżą autami, więc parkowanie w pobliżu rezydencji królewskiej było praktycznie niemożliwe.

Dziadersi i ciągłość historii...

Parafrazując Adasia Miauczyńskiego…
„ 28 lat z moich 57 zniszczył mi komunizm. Dzieła zniszczenia dokończyła demokracja”.
- Czy dziaders i pierdziel to tylko metryka, czy może raczej stan umysłu? Czy w tym wypadku chodzi tylko o stosunek do kobiet i do protestów na ulicy, czy może jednak o szerszy ogląd nie tylko własnego podwórka i kraju? Czy dziaderstwo jest dziedziczne, czy nabyte? A co mówi definicja?

**

Domowa kwarantanna Kowalskiego…

Wraz z końcem ferii zakończyła się narodowa kwarantanna. Z oficjalnych danych właściwie liczy się tylko jedna wartość – liczba zgonów, bo to na jej podstawie można określić rzeczywistą liczbę zakażonych dwa tygodnie wstecz. Czasami serwisy informacyjne podaja do wiadomości, że oto na kwarantannie przebywa ….tysięcy obywateli. Jak wygląda bezobjawowa kwarantanna Kowalskiego?

"Szlaban na gary"

Od wczoraj Wiązowna, Wesoła i Wawer zostały objęte strefą zagrożenia wścieklizną. W przypadku Wawra mówi się o otulinie MPK do ulic: Kwitnącej Akacji, Izbickiej, Zagórzańskiej i Złotej Jesieni, ale przecież „dziczyzna” nie zatrzymuje się na wyasfaltowanej drodze, a na końcu lasu. Od wczoraj psy tylko na smyczy i w ogrodzeniu, a koty zamknięte w kojcu lub w domu - Wojewoda wydał stosowne rozporządzenie. A wszystko to za sprawą ściekłego lisa znalezionego w nieodległej Izabeli.

Syndicate content