A potem przyjdzie burza…

Mamy Wielki Post, właśnie mija rok jak się zaczął. Pora zatem na kolejne spotkanie z dominikaninem A. Szustakiem, który głosił rekolekcje dla akademików w Lublinie. Pierwszy dzień odpuściłem ze względu na jakość dźwięku, kolejnych trzech już nie. Polecam jak zwykle:). Kolejne linki poszukajcie już sami…

Blizny_dzień 2

No comment…

Ślepnąc od świateł …rozrywki

Wczorajszy dzień był tradycyjnie Dniem zakochanych ( i wariatów). Jednak jak wszystko w przeciągu ostatniego roku i Walentynki musiały poddać się wirusowemu klimatowi - przy zamkniętych restauracjach, ograniczonym dostępie do sztuki i filmu, pozostawały instalacje na powietrzu (nie koniecznie świeżym). Ludzie tłumnie (nawet bardzo) ruszyli do Ogrodu Światła w Wilanowie. Kasy sprzedawały bilety on-line. Nikt się nie zastanawiał, że teraz wszyscy jeżdżą autami, więc parkowanie w pobliżu rezydencji królewskiej było praktycznie niemożliwe.

Dziadersi i ciągłość historii...

Parafrazując Adasia Miauczyńskiego…
„ 28 lat z moich 57 zniszczył mi komunizm. Dzieła zniszczenia dokończyła demokracja”.
- Czy dziaders i pierdziel to tylko metryka, czy może raczej stan umysłu? Czy w tym wypadku chodzi tylko o stosunek do kobiet i do protestów na ulicy, czy może jednak o szerszy ogląd nie tylko własnego podwórka i kraju? Czy dziaderstwo jest dziedziczne, czy nabyte? A co mówi definicja?

**

Domowa kwarantanna Kowalskiego…

Wraz z końcem ferii zakończyła się narodowa kwarantanna. Z oficjalnych danych właściwie liczy się tylko jedna wartość – liczba zgonów, bo to na jej podstawie można określić rzeczywistą liczbę zakażonych dwa tygodnie wstecz. Czasami serwisy informacyjne podaja do wiadomości, że oto na kwarantannie przebywa ….tysięcy obywateli. Jak wygląda bezobjawowa kwarantanna Kowalskiego?

"Szlaban na gary"

Od wczoraj Wiązowna, Wesoła i Wawer zostały objęte strefą zagrożenia wścieklizną. W przypadku Wawra mówi się o otulinie MPK do ulic: Kwitnącej Akacji, Izbickiej, Zagórzańskiej i Złotej Jesieni, ale przecież „dziczyzna” nie zatrzymuje się na wyasfaltowanej drodze, a na końcu lasu. Od wczoraj psy tylko na smyczy i w ogrodzeniu, a koty zamknięte w kojcu lub w domu - Wojewoda wydał stosowne rozporządzenie. A wszystko to za sprawą ściekłego lisa znalezionego w nieodległej Izabeli.

Strachy na lachy…

W życiu trzeba mieć szczęście i do rządzenia, i do dodatkowej puli szczepionek też. Do rządzenia, bo dziś już nikt nie ma głowy do jakiegoś prywatnego banku, który właśnie zmienił właściciela.
- Dziś „ulica” żyje listą zaszczepionych spoza grupy ”O” , a przecież ci wszyscy, którzy weszli bez kolejki mówią prawdę…

*

To był dziwny rok…

Rok 2020 to był dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia…
Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem kometa pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach; odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki. Nareszcie zima nastała tak lekka, że najstarsi ludzie nie pamiętali podobnej. W południowych województwach lody nie popętały wcale wód….

Ściemnia się…

Grudniowe noce, chociaż od lat już bezśnieżne, mają jednak swój urok. – Oczywiście pod warunkiem, że nie musicie rano zrywać się do roboty, ale też zawsze na przełomie roku z f.pl dzieją się dziwne rzeczy. Już od dłuższego czasu widać gołym okiem, że portal coraz bardziej „koroduje” - trzyma się jeszcze kurs walut, ale już nie pogoda i nie wiadomości, poza tym nie towarzyszy nam już obraz. Zawsze na przełomie roku Admin ma zgryz – ciągnąć to dalej, czy nie? Zwykle po kilkudniowym wahaniu jednak opłaca istnienie domeny na kolejny rok. A czy będzie tak i tym razem, przekonamy się już wkrótce:)

Straty uboczne… prawda o nas samych

Covid-19 dokonuje też innego, bardzo poważnego spustoszenia – „wypłukuje” nas z Kościoła za sprawą nie tyle obostrzeń pandemicznych, co ich nie przestrzegania. Oczywiście, Kościół katolicki w Polsce sam popełnia „harakiri”. – Tak silne przymierze ołtarza z władzą nie może się dobrze skończyć. Po trzydziestu latach od odzyskania suwerenności dotychczasowy model katolicyzmu w naszym kraju, oparty na ludowości, umiera na naszych oczach, dlatego może warto sięgnąć po…

Tischner

Syndicate content