Portal

warning: Creating default object from empty value in /home/jarek/www/falenica.pl/drupal-6.38/modules/taxonomy/taxonomy.pages.inc on line 33.
Tematy związane z organizacją i funkcjonowaniem portalu falenica.pl

Strachy na lachy…

W życiu trzeba mieć szczęście i do rządzenia, i do dodatkowej puli szczepionek też. Do rządzenia, bo dziś już nikt nie ma głowy do jakiegoś prywatnego banku, który właśnie zmienił właściciela.
- Dziś „ulica” żyje listą zaszczepionych spoza grupy ”O” , a przecież ci wszyscy, którzy weszli bez kolejki mówią prawdę…

*

To był dziwny rok…

Rok 2020 to był dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia…
Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a wkrótce potem kometa pojawiła się na niebie. W Warszawie widywano też nad miastem mogiłę i krzyż ognisty w obłokach; odprawiano więc posty i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki. Nareszcie zima nastała tak lekka, że najstarsi ludzie nie pamiętali podobnej. W południowych województwach lody nie popętały wcale wód….

Ściemnia się…

Grudniowe noce, chociaż od lat już bezśnieżne, mają jednak swój urok. – Oczywiście pod warunkiem, że nie musicie rano zrywać się do roboty, ale też zawsze na przełomie roku z f.pl dzieją się dziwne rzeczy. Już od dłuższego czasu widać gołym okiem, że portal coraz bardziej „koroduje” - trzyma się jeszcze kurs walut, ale już nie pogoda i nie wiadomości, poza tym nie towarzyszy nam już obraz. Zawsze na przełomie roku Admin ma zgryz – ciągnąć to dalej, czy nie? Zwykle po kilkudniowym wahaniu jednak opłaca istnienie domeny na kolejny rok. A czy będzie tak i tym razem, przekonamy się już wkrótce:)

Ptaszek na uwięzi. Tektura, paździeż, dobrobyt, raj (cz. 3 i ostatnia)…

Dwie pierwsze odsłony tego mini-cyklu zostały poświęcone ludziom wchodzącym na rynek pracy i robiącym kariery (cokolwiek to oznacza) do czterdziestki, bo przecież, jeśli do czterdziestki nie zostaniesz dyrektorem, a do pięćdziesiątki prezesem, to nie zostaniesz top-menedżerem już nigdy. W jednym z wydań „The Economist Magazine ” był rysunek trzech nadciągających fal w kierunku brzegu – małej symbolizującej Covid-19, średniej oznaczającej kryzys gospodarczy i wielkiej będącej symbolem kryzysu klimatycznego…Pora na pokolenie, które już się w życiu jakoś urządziło i nie chce tego stracić…

*

Choroby współistniejące…

"- Sąsiad, Pan tylko szuka roboty". Od wczesnej wiosny do późnej jesieni cały czas na swoich 2000 metrów, latem wyjazd z drugim sąsiadem z przyczepami kempingowymi nad morze, a tam głownie wycieczki rowerowe. Jeszcze w październiku karczował krzewy i instalował fotovoltaikę na dachu.

Rocznik 1937 – jak każdy łykał różne tabletki, ale krzepki, szczupły… Po Wszystkich Świętych miał kłopoty z sercem, ale ratownik medyczny prosił żonę Sąsiada, aby nic nie szykowała, bo mąż za chwilę wróci.
Jednak po drodze był weekend, a pacjent nieabsorbujący...

*

Już tylko zaklęcia…

Podobają mi się dwa memy – pierwszy to Muppety w loży, gdzie jeden pyta drugiego o plany na Sylwestra, a ten odpowiada: …dożyć! A drugi mem związany jest z nieśmiertelną piosenką „Last Christmas” duetu Wham, której w obecnej sytuacji odtwarzać nie wypada. Nowe rekordy zakażeń, zgonów, zajętych respiratorów mogą niepokoić, a nawet trwożyć, bo skąd codziennie brać po jednym Szpitalu Narodowym na 500 łóżek? Jednak nie należy panikować i histeryzować, wszak jesteśmy specjalistami od: „jakoś to było, jakoś to będzie”…

**

Szymon... ma mój głos!

Szymon

To najlepsze wystąpienie od lat, na które próżno czekałem z lewa, z centrum - bo nie z prawa.

Szymon Hołownia przywraca mi nadzieję, że przyszłość jeszcze nie jest stracona!!!

No comments…

Malta, San Marino, Andora i teraz Polska mają najbardziej restrykcyjne antyaborcyjne prawo w Europie. W ubiegłym roku wykonano w RP 1100 legalnych aborcji, z tego 97 % z powodu, jaki został ostatnio zakwestionowany przez TK jako niekonstytucyjny ( gazeta El Pais).

Więc chodź, pomaluj mój świat na żółto i na …czerwono?

4 marca, środa, przed godziną 20 docieramy do Ratyzbony. Ulice miasta robią wrażenie sennych, bo nazajutrz jest kolejny dzień pracy. My po zameldowaniu się w małym, rodzinnym hotelu wyruszamy w miasto, aby nie tylko jeszcze coś zjeść, ale również rozprostować kości po 8 godzinnej podróży autem. Spacerujemy kamiennym mostem, docieramy do miejsca, gdzie stała ostatnia forteca Rzymian – dalej już ze swoim prawem nie doszli - czego cały czas żałuję. Na koniec jeszcze modna restauracja i wtedy okazało się, że puste ulice oznaczają pełne restauracje. Koronawirus? …Jaki koronawirus?...

*

Pan Stanisław…

Poznaliśmy się dosyć późno, gdzieś w połowie przedostatniej Jego kadencji na stanowisku burmistrza Józefowa. Jednak poznaliśmy się na tyle wcześnie, abym mógł docenić i zazdrościć temu małemu miastu tak dobrego Gospodarza. Wielokroć dawałem za wzór uporządkowanie organizacji ruchu, zazdrościłem kanalizacji, zazdrościłem prężnie działającego MOK-u i coraz gęstszej sieci ścieżek rowerowych...

*

Syndicate content