Solniczki i pustaki …

To już ostatnia część opowieści o Aleksandrowie napisana przez M. Olszewskiego/Tygodnik Powszechny, jaka ukaże się jutro w wydaniu „papierowym” NA.

W Internecie znajdzie się jeszcze część poświęcona miastu Józefów. Dlaczego, czy to przypadek? Odnosimy wrażenie, że było to świadome zamierzenie autora artykułu. A o tym później – zostańcie z nami:)

* * *

Oznakowanie Złotej Jesieni…

Po pierwszej euforii przyszło otrzeźwienie i uczucie zawodu. Dla ZDM-u ta ulica kończy się wraz z chodnikiem, a powyżej cmentarza jest jeszcze bardziej… niebezpiecznie. Znak ostrzegawczy o niebezpiecznym zakręcie został usunięty, a przecież zdarzenie z 2006 roku na tym właśnie zakręcie mogło zakończyć się wielką tragedią. Realizacja nowego przejścia dla pieszych pozwala podejrzewać, że projekt nie przewidywał żadnego ruchu osobowego na odcinku 3 m między ul. Kalinową a „ zebrą”. W efekcie wszyscy idący z i w kierunku Kalinowej będą wychodzić na asfalt.

ZTM nie dotrzymał słowa…

I nie wykonał płytowania przystanków do 30 kwietnia. Brak zapewne pewnej koordynacji – wszak wykonawca wodociągu będzie musiał „zniszczyć” pracę poprzedników, ale po zakończeniu prac na nowo je „odbuduje”. Widocznie ZTM stwierdził, ze pogoda nie jest zbyt pewna na wykonanie tego typu prac.

Czas na konkurs…

Nie będzie jednak nagród:). Do 30 czerwca czekamy na prace nowych Mieszkańców o tym jak odkrywali to miejsce?.
Czy nie żałują tej decyzji? Co ich najbardziej frustruje i czego im brak? Co można zmienić już teraz, a jakie zmiany widzieliby za 5, 10 lat?
Czy Aleksandrów stał się dla nich „tu i teraz”, czy jest tylko sypialnią?
Można się odnieść do spostrzeżeń „Mapy Podmiejskiej” M. Olszewskiego
Prace można przesyłać pocztą elektroniczną, lub listownie ( wystarczy zostawić kopertę w Klubie Kultury).

Czy zbiornik ma być nowym cmentarzem?

To pytanie przychodzi mi na myśl po przeczytaniu „rozkładu jazdy”, co do kwestii budowy zbiornika.
Konsultacje społeczne, informacja o zasadzie działania zbiornika - tak, odwlekanie decyzji do zebrania mieszkańców – nie.
Znacie moją opinię – dojdzie do „mordobicia”, oszczerstw i pomówień. Po trzech godzinach ożywionej dyskusji nikt nie będzie pamiętał, o co tak naprawdę chodzi.
A chodzi, aby pomóc ludziom nawet, jeżeli zbiornik miałby funkcjonować tylko do roku 2017 ( w co wątpię).

Okno na świat...

Wielu z nas ma w swoim życiu okres związany z mieszkaniem w bloku. Jedni się w nim urodzili, inni się do niego przeprowadzili z rodzinnego domu, po wejściu w tzw. dorosłe życie i na koniec przeprowadzili się do własnego domu. I jedni i drudzy mogą przyznać nam rację, że świat widziany z okna bloku i teraz z domu mają zupełnie różne perspektywy. Ten „blokowy” ograniczał się praktycznie do klatki schodowej, zsypu i ew. kłopotów z parkowaniem. Ten oglądany z okna domu jest o wiele szerszy. Na naszej głowie jest i bieżąca konserwacja, i odśnieżanie, i koszenie.

Uwaga na wierzby…

Czyli prawdziwa historia o kupowaniu działki budowlanej – źródło Rzeczpospolita.

Ta historia mogłaby wydarzyć się również u nas. Zachęcamy wszystkich czytających do tworzenia „poradnika” dla kupujących ziemię.

* * *
Młode małżeństwo postanowiło się usamodzielnić, czyli wyprowadzić od rodziców do własnego domu. Kilka miesięcy szukali działki, aż wreszcie dostali od znajomego telefon do człowieka, który sprzedawał ziemię.

Matury 2008

Dziś pierwszy dzień zmagań o uzyskanie tzw. świadectwa dojrzałości.
Wszystkim piszącym życzymy stalowych nerwów, jasności umysłu i po prostu szczęścia.
Niech Was nie opuszcza przez cały okres zdawania egzaminów.

Niech Wasze „ świadectwa” będą zaprzeczeniem powiedzenia:
„Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie menedżera”

I na koniec:
Mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą
Mam parasol, który chroni mnie przed nocą
Oddycham głęboko, stawiam piedestały
Jutro będę duży, dzisiaj jestem mały

Stawiam świat na głowie do góry nogami

U sąsiadów ( innych)

Kto z nas chciałby mieszkać na wsi?
Niewielu.
Kto z nas chciałby mieć kanalizację?
Zapewne wszyscy, którzy muszą wzywać magiczne wozy ( a są tacy, którzy tego nie robią, chociaż powinni).

U sąsiadów – w Gm. Wiązowna ogłoszono właśnie przetarg na budowę kompleksowej kanalizacji. Do 31.10. 2010 roku

Znak A-6b znowu w pionie

Po 7 miesiącach czekania znów pozycję wertykalną przyjął znak A-6b przy skrzyżowaniu ulic Zagórzańskiej i Choinkowej.
Przy okazji można było poprawić znak A-7 na tejże Choinkowej.
Ale widocznie było on niewidoczny lub nie raził odczuć estetycznych. Nie na darmo mamy największą liczbę rencistów w Europie... Co drugi nas albo nie dowidzi, albo czyta bez zrozumienia ( patrz: projekt poprawy bezpieczeństwa na Zł. Jesieni):.

Subskrybuj zawartość