Żonkil…

Żonkil…

Słysz, niemiecki Boże,
Jak modlą się Żydzi w "dzikich" domach,
Trzymając w ręku łom czy żerdź.
Prosimy cię Boże o walkę krwawą.
Błagamy Cię o gwałtowną śmierć.
Niech nasze oczy przed skonaniem
Nie widzą jak się wloką szyny,
Ale daj dłoniom celność, Panie,
Aby się skrwawił mundur siny,
Daj nam zobaczyć, zanim gardła
zawrze ostatni głuchy jęk,
w tych butnych dłoniach, w łapach z pejczem
Zwyczajny nasz człowieczy lęk. / "Kontratak" *

(przypadek – ten wiersz również wybrała prezydent HGW w oficjalnym „upamiętnieniu" - j.)

Mimo, że bardzo kochamy rocznice, a już zwłaszcza te okrągłe, to w przypadku tych tegorocznych – minionej marcowej i obecnej kwietniowej wyczuwa się napięcie. Dość częstym pytaniem jest to – jak długo mamy jeszcze przepraszać i czy przepraszać powinniśmy? Szukając wytłumaczenia wskazujemy na uwarunkowania historyczne, siłę terroru ( wojska okupacyjne w Polsce nigdy nie były mniejsze niż 500 tys. żołnierzy) i przypominamy o najwyższej z możliwych kar za pomoc okazaną sąsiadom lub zupełnie nieznajomym, czy „po prostu” za odwagę bycia człowiekiem. Te ponad 6500 tysiąca drzewek upamiętniających „Sprawiedliwych” to jednak - nie tak jak chcielibyśmy to widzieć – świadectwo nie o godnej postawie narodu, jako całości , ale świadomy wybór „ludzkiej” decyzji jednostki lub rodziny.

Dobrze się stało, że w tym roku (szkoda, ze dopiero po interwencji MSWiA) zostaną uruchomione syreny alarmowe - tak, jak ma to miejsce zawsze 1 –go sierpnia w rocznicę godziny „W”. Dobrze się stało, że również 19 – go kwietnia zabiją dzwony warszawskich kościołów. Rozumie to każdy, kto traktuje państwo jako terytorium na którym żyli i żyją obywatele będący różnych narodowości i wyznań. Tak po prostu trzeba… bo jest to hołd oddany 1/3 mieszkańców przedwojennej stolicy kraju, któremu Hitler nie wypowiedział nawet wojny.

Powstanie w getcie warszawskim nigdy ( a przynajmniej po „aryjskiej stronie”) nie powodowało sporów o jego sens, bo też powód dla którego wybuchło dobrze oddaje powyższy wiersz poety, który swoją poezję publikował tylko w języku polskim.

Rocznice zawsze odnoszą się do czasu minionego. Teraźniejszość stawia nas w innym świetle - tym lepszym, im skrupulatniej rozliczyliśmy się z przeszłością. Pewne rzeczy są takie, jakie są i trzeba je „wziąć na klatę” – im szybciej, tym będzie nam łatwiej budować lepszą przyszłość, przy założeniu, że jednak możemy uczyć się na błędach, nawet jeśli były to błędy przodków.

Muszę i musisz
pragnąć i wierzyć –
Tertium non datur.
Cierpieć – i przeżyć
kłami… pazurem!
na wszystko przystać,
zamieniać skórę
jak transformista.
(…)
O co tu chodzi?
więc dobrze, wiedz to,
tu chodzi O NAS, (…) /„Bardzo przepraszam” (fragm.)*

- Nie raz i nie dwa będąc na falenickim bazarze zastanawiałem się jakby on wyglądał dziś, gdyby ONI wciąż byli?

*Poeta getta - Władysław Szlengel