POW, czyli okno na świat...

POW, czyli okno na świat...

Aby opisać sytuację posłużę się właśnie oknem...Załóżmy, że budujecie / remontujecie dom i przyszła pora na zakup okien wraz z ich montażem. Ponieważ jesteście nowocześni to zdecydowaliście się ogłosić przetarg – okna maja być drewniane, w kolorze brązowym, określiliście współczynniki ciepła, ilość szyb, okucia itp, itd. Przy okazji wykonawca ma wykonać parapety, które mają tłumić hałas padającego deszczu, a wszystko ma być trwałe i na lata. Kryterium jest tylko jedno: najniższa cena...

**
Przetarg spotkał się z dużym zainteresowaniem, otwarcie ofert było jawne i jak przystało na profesjonalistów podaliście na początku kwotę, jaką jesteście skłonni wydać na dostawę i montaż okien i parapetów – 9.800 złotych to wasza cena. Po otwarciu wszystkich kopert okazało się, że najtańsza firma zaproponowała wykonanie prac za 5.900 złotych. Sporo zatem zaoszczędziliście i zaraz po podpisaniu umowy nadwyżkę postanowiliście wydać na inne prace. Po czym przyszła pora na wprowadzenie zwycięzcy przetargu na obiekt, aby dokładnie sam wszystko wymierzył, zaproponował harmonogram dostaw, sposób montażu i kolorystykę parapetów oraz ich szerokość.

I wtedy się zaczęło – nasz wybrany zapowiedział, że prace są bardziej skomplikowane niż przypuszczał, a same materiały przetargowe na tyle nieprecyzyjne i pozwalające na zastosowanie innych materiałów, aby tylko uzyskać oczekiwany efekt końcowy, że on dostarczy nam okna...plastikowe, ale oczywiście w kolorze brązowym, parapety wykona z blachy, a pod blachę podłoży styropian – okien nie trzeba będzie malować, kolorystka blach jest o wiele szersza niż płytek klinkierowych – jednym słowem „będzie pani/pan zadowolona/y”.

Co w tej sytuacji powinien zrobić zamawiający? Naturalnie – zerwać umowę z nierzetelnym wykonawcą wraz z żądaniem zapłaty kary, zaproponować wykonanie drugiemu na liście z oferentów, który mieścił się w naszym budżecie, bo kryteria były jasne – okna drewniane, w kolorze brązowym etc.

Sęk w tym, że zamawiający już tych pieniędzy nie ma, bo „górkę” rozdysponował zaraz po wyborze i ów nierzetelny wykonawca o tym wie...Tak to wygląda z POW na odcinku Wawra...

*
POW